PL EN
Śniący chłopiec

Śniący chłopiec

na podstawie sztuki Hanocha Levina

 

tłumaczenie: Agnieszka Olek, Michał Sobelman
adaptacja i reżyseria: Maciej Gorczyński
scenografia, projekcje wideo: Iwona Bandzarewicz
muzyka: Piotr Pawlak
konstrukcja instrumentów muzycznych: Piotr Pawlak, Romuald Wicza-Pokojski

aktorzy: Jakub Ehrlich, Jacek Majok, Sabina Romańczak/Ula Zerek, Jadwiga Sankowska, Piotr Srebrowski, Katarzyna Ustowska, Krystian Wieczyński

ze specjalnym udziałem Mirosława Mularskiego (montażysty sceny)


prapremiera: 27 kwietnia 2019

dla widzów dorosłych

czas trwania: 1 godzina 10 minut (bez przerwy)

Współpraca: Stocznia Cesarska   image010_1.png

Opis

Adaptacja sztuki Hanocha Levina opowiadającej historię rodziny uchodźców: Matki i tytułowego Chłopca, którzy uciekają z ogarniętej przemocą ojczyzny. Choć Levin nawiązuje do losu uciekających przed nazistami Żydów, uniwersalizuje swoją opowieść, która może się zdarzyć w każdym czasie – i dzieje się również współcześnie.

Twórcy spektaklu zadają pytania o sens i istotę dzieciństwa, zasadność procesu wychowawczego, który ma na celu zbudowanie iluzji dobrego i bezpiecznego świata, granicę poświęcenia dla kochanej osoby, a także o tajemnicze „dziecko w nas” – esencję naszego życia, czyli pozbawioną masek autentyczność. Przedstawienie czerpie z teatru plastycznego, przede wszystkim wykorzystując maski, teatru dramatycznego i teatru tańca.

Recenzje

Twórcom spektaklu udało się uniknąć dosłowności i podkreślić uniwersalny charakter dramatu, który jest dziełem wielopłaszczyznowym i dotykającym tematów trudnych, o których warto mówić.

Dorota Wierzbicka, "Dziennik Teatralny"

Katarzyna Ustowska - aktorka i tancerka rewelacyjnie poradziła sobie z rolą Matki gotowej na każde poświęcenie, aby ratować Chłopca, a jednocześnie zmęczonej macierzyństwem. Tańcem, mimiką gestami wyraża tak różne emocje. To wyjątkowo trudna rola. W postać Chłopca wcieliła się tancerka Sabina Romańczak, która równie ciekawie poprowadziła postać. (...)

Cały zespół zagrał znakomicie, ale szczególnie pozostaje w pamięci Krystian Wieczyński, aktor-mim (w roli jednego z oprawców), który część kwestii wypowiada na wdechu. 

Grażyna Antoniewicz, "Dziennik Bałtycki"

Znajdujemy się w uniwersalnej, symbolicznej przestrzeni ogrodzonej z dwóch stron kilkumetrowymi ścianami, które, umiejętnie podświetlone w półmroku, świetnie współgrają z mrocznym wydźwiękiem sztuki Levina. Scenografia Iwony Bandzarewicz oprócz wspomnianych ścian - ekranów projekcyjnych dla przygotowanych przez scenograf krótkich, ale treściwych wizualizacji (od nich rozpoczyna się spektakl), składa się też z pomostu, wychodzącego w stronę widzów. To nawiązanie do tekstu Levina oraz symbol pewnego, twardego gruntu wobec zalewającego ze wszystkich stron niczym morskie fale zła (nieprzypadkowo tylko Chłopiec właściwie przez cały czas znajduje się na pomoście). Kolejne postaci pojawiają się na scenie jak kolejne wytwory sennej wizji. Nie ma tu fabularnego ciągu przyczynowo-skutkowego, a ciąg asocjacji, pełen chaotycznych zjawisk i zdarzeń, które przyrównać można do wyobraźni dziecka. 

Łukasz Rudziński, trojmiasto.pl

Reżyserowi udało się tu zbudować przestrzeń projektowaną prawami (albo raczej bezprawiem) snu – ciasną, ciemną, ze spotwornianymi szczegółami, w wielu miejscach zatartą i ciemną. W skonstruowaniu takiego świata pomogła świetna mocna muzyka Piotra Pawlaka oraz surowa, monochromatyczna niemal scenografia Iwony Bandzerewicz, której centralny element – drewniany pomost – jest tu bardzo dobrze ograny. Aktorskie zadanie, z którym musi mierzyć się tu zespół przedstawienia, wymaga swoistej pokory, bowiem poszczególne role funkcjonują właściwie jedynie w ścisłym spojeniu z innymi. Bohaterowie stanowią jedną masę, podzieloną w zależności od sceny na pomniejsze skupiska – oprawców i ofiar. 

Anna Jazgarska, teatralny.pl
×