PL EN
Thermidor roku 143

Thermidor roku 143

Widowisko plenerowe na motywach dramatów Stanisławy Przybyszewskiej oraz noweli teatralnej „Sny Przybyszewskiej” Macieja Rembarza

scenariusz i reżyseria: Lech Raczak
scenografia i kostiumy: Piotr Tetlak, Ewa Tetlak
muzyka: Katarzyna Klebba, Paweł Paluch
ruch sceniczny: Magda Jędra i Anna Steller (Good Girl Killer)
projekty graficzne i animacje video: Jakub Psuja
muzyka na żywo: Piotr Pawlak (gitara)
 
obsada  
Przybyszewska | Edyta Janusz-Ehrlich
Muza Rewolucji, Marianna | Wioleta Karpowicz
Dziewczynka | Magdalena Żulińska
Danton | Jacek Gierczak
Hitlerowiec | Jacek Majok
Służący | Dawid Sęk
Doktor, Kat, Piosenkarka | Radosław Smużny
Saint Just | Piotr Srebrowski
Robespierre | Krystian Wieczyński
Augustyński | Jakub Zalewski
 
partner technologiczny spektaklu: EPSON
 
premiera: 12 lipca 2012, Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych i Plenerowych FETA
czas trwania: 60 minut

Opis

Latem 1935 roku w nieistniejącym już baraku numer 12 przy szkole polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku na Am Weissen Turm 1 (obecnie ul. Augustyńskiego) wycieńczona nędzą, głodem i morfiną umierała 34-letnia Stanisława Przybyszewska, autorka dramatów o wolności i terrorze, o wielkości i nędzy Rewolucji Francuskiej. Wyobraźmy sobie, że w tamtych dniach dobrowolnej samotności pisarki, izolacji od zgiełku i wrzasku sięgającego po władzę nazizmu i milczenia gułagu w sowieckiej Rosji, przez okna, wątłe ściany, przez pokryty papą dach wdzierają się do wnętrza baraku nr 12 w odwiedziny widma bohaterów jej tekstów, protagonistów niedokończonych dyskusji o pięknie i grozie, wierności i zdradzie, zbrodni i chwale Rewolucji: Danton, Saint Just i sam Robespierre – usprawiedliwiany, ukochany…
Było lato – lipiec i sierpień; według rewolucyjnego kalendarza fatalny miesiąc thermidor. 142 lata wcześniej, 10 thermidora został zgilotynowany Robespierre; 28 thermidora 143 roku Rewolucji (15 sierpnia 1934) zmarła Stanisława Przybyszewska.
Lech Raczak
 
Pomysł na realizację widowiska plenerowego – pierwszego w historii Miejskiego Teatru Miniatura – wynikł z chęci wyjścia artystów gdańskiego teatru w przestrzeń miasta, otwarcia się na działania nietypowe, poza własną siedzibą. To element szerszej strategii mającej na celu otwarcie się teatru na swoje otoczenie – dzielnicę i miasto. Stąd również wybór tematu związanego z historią Gdańska.
 
Przekazanie trudnego tematu środkami teatru ulicznego na pewno stanowi duże wyzwanie dla artystów zaangażowanych w realizację tego przedsięwzięcia – mówi Romuald Wicza-Pokojski, dyrektor Miniatury. – Na pewno dużą atrakcją będą olbrzymie maszyny sceniczne zaprojektowane przez Piotra Tetlaka z Katedry Scenografii poznańskiej ASP, kostiumy Ewy Tetlak i znakomita muzyka Katarzyny Klebby i Pawła Palucha. Będzie to również znakomita okazja do docenienia wszechstronności aktorów naszego teatru.
 
W realizację przedstawienia zaangażowani są – poza zespołem aktorskim Miniatury – inni artyści z Trójmiasta: Magda Jędra i Anna Steller z grupy Good Girl Killer, które przygotowują ruch sceniczny oraz Piotr Pawlak, muzyk i producent (związany m.in. z zespołami Bielizna, Kury, Łoskot), który zagra na żywo na gitarze.


 

Recenzje

(...) Niektóre z kolejnych scen są wręcz hipnotyczne - jak symboliczny fragment gilotynowania (aktorzy zjeżdżają z piętra budynku po pochylni) czy niezłe - choć nieliczne - układy choreograficzne przygotowane przez Annę Steller i Magdę Jędrę. Nastrój spektaklu buduje także wyrazista, interesująca muzyka Katarzyny Klebby, Pawła Palucha i Piotra Pawlaka oraz pojawiające się w przedstawieniu songi.

(...) Postać Stanisławy Przybyszewskiej staje się w tym momencie dla twórców "Thermidora" pretekstem dla przywołania - i zestawienia ze sobą - dwóch wielkich zrywów społecznych: rewolucji francuskiej i niemieckiego faszyzmu. I ich straszliwych skutków. Bo choć rewolta sama w sobie jest wartością (bo dochodzi do niej zwykle w akcie niezgody na niesprawiedliwą rzeczywistość), to często prowadzi ona bezpośrednio do krwawych zbrodni. I wolność jednostki zmienia się w brutalne rządy gilotyny i komór gazowych - zdaje się mówić swoim spektaklem Lech Raczak.

Mirosław Baran, "Gazeta Wyborcza"

Spektakl wymaga skupienia, rzadko spotykanego w teatrze ulicznym. Tu każdy gest ma znaczenie. Zamiast szerokich, efektownych działań scenicznych, twórcy „Thermidora...” stawiają na minimalizm, teatralną pozę, zawieszenie akcji. (...) Spektakl jest propozycją ambitną, nietypową, wikłającą się w realiach Wolnego Miasta Gdańska.

Łukasz Rudziński, trójmiasto.pl

(…) Mocną stroną tegorocznej edycji festiwalu był ambitny spektakl muzyczny „Thermidor roku 143” Miejskiego Teatru Miniatura z Gdańska na podstawie scenariusza i w reżyserii Lecha Raczaka, w oparciu o twórczość Stanisławy Przybyszewskiej i nowelę teatralną „Sny Przybyszewskiej” pióra Macieja Rembarza. Akcja rozgrywa się na tle dawnej hurtowni. W realiach Wolnego Miasta Gdańska ujęte tu zostały ostatnie chwile w skrajnej nędzy 34-letniej pisarki, uzależnionej od morfiny. Wymienić trzeba z uznaniem dobrze postawioną rolę Edyty Janusz-Ehrlich jako Przybyszewską. Na szczególną uwagę zasługuje perfekcyjny obraz oraz scenografia Ewy i Piotra Tetlaków. Rozmach i precyzja wykonania: pokój Przybyszewskiej – ruchoma platforma, zawierająca rekwizyty (krzesło, lampa i maszyna do pisania), pod pokojem umieszczone zostało koło, gdzie przebywają panowie: Robespierre (Krystian Wieczyński) i Danton (Jacek Gierczak), no i zjeżdżalnia jako gilotyna.
(relacja z 31. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze)

elster, www.jelonka.com
Projekty

Projekty scenografii i kostiumów do spektaklu "Thermidor roku 143". Scenografia: Piotr Tetlak, kostiumy: Ewa Tetlak.

×