PL EN
U stóp drabiny

U stóp drabiny

na motywach opowiadania Henry'ego Millera "Uśmiech u stóp drabiny"

tłumaczenie: Zygmunt Łanowski
scenariusz i reżyseria: Marek Brand
scenografia: Anna Molga
wykonanie: Jacek Majok

 

Scena Inicjatyw Aktorskich
prapremiera: 9 maja 2015
spektakl dla młodzieży i dorosłych
Sala Kameralna

Czas trwania spektaklu: 45 min (bez przerwy)

 

Opis

Spektakl jest teatralną adaptacją opowiadania Henry'ego Millera, które powstało na prośbę francuskiego kubisty Fernanda Légera jako tekst towarzyszący cyklowi jego ilustracji poświęconych cyrkowi i klownom. To historia Augusta - słynnego klowna, który potrafił rozbawić ludzi do łez, ale chciał dać widzom nieprzemijającą radość. Błazen u Millera staje się synonimem artysty, a tytułowa drabina symbolem oddającym niepewność jego losu. Monodram Jacka Majoka w reżyserii Marka Branda powstał w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich Teatru Miniatura, gdzie powstają małe formy teatralne z pomysłu aktorów z zespołu teatru. 

"Twórczość wymaga pracy, wysiłku. Artyści wspinają się po szczeblach niewidzialnej drabiny do bliżej nieokreślonego celu, często bywają mocno oderwani od ziemi, zwłaszcza gdy ich wzrok bardziej skupia się na mglistym celu niż na podstawie, z której rozpoczęli wspinaczkę." - artyści o spektaklu.

W przedmowie Miller pisał tak: "Klown wzrusza mnie głęboko, choć nie zawsze zdawałem sobie z tego sprawę, właśnie dlatego, że oddziela go od świata śmiech. Jego śmiech nie ma w sobie nic homeryckiego. Jest to śmiech cichy, wyprany z radości, jak to się mówi. Klown uczy nas śmiać się z nas samych. I ten nasz śmiech jest zrodzony z łez.

Radość jest jak rzeka; płynie nieprzerwanie. Wydaje mi się, że takie jest właśnie posłannictwo, które klown usiłuje nam przekazać, że powinniśmy brać udział w nieustannym falowaniu i ruchu, że nie powinniśmy przystawać, aby zastanawiać się, porównywać, analizować, brać w posiadanie, lecz powinniśmy płynąć i przenikać jak strumień, nieskończenie, jak muzyka. Taki jest dar wyrzeczenia i klown czyni to symbolicznie. Naszym zadaniem jest uczynić to naprawdę". 

Recenzje

Spektakl wyreżyserowany przez Marka Branda ma prościutką strukturę. To klasyczny monodram, bez inscenizacyjnych fajerwerków. Jacek Majok rozpoczyna efektownie, jako klaun podczas występu. Łatwo nawiązuje kontakt z publicznością, wyciąga ludzi na scenę, odgrywając z nimi proste klaunady. W ten sposób poznajemy Augusta - klauna przeżywającego kryzys twórczy. Gdy August skończy swój występ, wsłuchamy się w opowieść ubraną już tylko w słowa, czasem, jak podczas rozmowy z przełożonym, ubarwionej dźwiękami gongu lub innym równie prostym efektem. (...)

Efektownym wstępem Majok zaskarbia sobie sympatię widzów, którzy kibicują Augustowi także wtedy, gdy przedstawienie wytraca swój impet i pogrążamy się w pełnym niepokojów i wątpliwości świecie artysty. To spotkanie wymagające dla obu stron. Odbywające się przy w niemal zawieszeniu akcji, rozgrywane na półtonach, w ciszy pomiędzy jedną kwestią a drugą.

Łukasz Rudziński, trójmiasto.pl

Jacek Majok wybrał na swoje dwudziestopięciolecie znakomity tekst. Mroczny, przejmujący i jak cała twórczość Millera – przepojony wulgarnością i poezją. August w jego wykonaniu oddaje ducha literackiego oryginału. Jest tożsamością rozpiętą pomiędzy lotem a upadkiem, radością a rozpaczą, kreacją a zniszczeniem.

Anna Jazgarska, teatralny.pl
Projekty

Projekty graficzne do spektaklu: Anita Wasik. 

×