PL EN
Siedmiu krasnoludków

Siedmiu krasnoludków

scenariusz: Agnieszka Kochanowska
reżyseria: Michał Derlatka
scenografia: Michał Dracz
muzyka: Sówka Sowińska (z udziałem Kiebzaka-Górskiego i Brożka)

obsada:

mieszkaniec Bajki | Jolanta Darewicz
Jasiek | Jakub Ehrlich
Paolo | Edyta Janusz-Ehrlich
Wiesiek | Jacek Gierczak
Czesiek | Agnieszka Grzegorzewska
Lustro | Wioleta Karpowicz
Stasiek | Piotr Kłudka
Król, mieszkaniec Bajki | Hanna Miśkiewicz
Królowa | Jadwiga Sankowska
Misiek | Wojciech Stachura
Szambelan | Joanna Tomasik
Zdzisiek | Jakub Zalewski
Roman | Andrzej Żak
Śnieżka | Magdalena Żulińska


Prapremiera: 19 kwietnia 2015

Dla widzów od 5 lat

Czas trwania spektaklu: 1 godzina 20 minut z przerwą

 

Spektakl bierze udział w 22. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

 

Opis

W Bajce źle się dzieje. Króla nigdzie nie ma, a Królowa wprowadza zmiany, które mieszkańcom bardzo się nie podobają. Kiedy drogi w lesie mają zostać wyasfaltowane, a ścieżki pokryte chodnikiem, krasnoludki postanawiają coś z tym zrobić.

„Siedmiu krasnoludków” to opowieść o zwodniczej naturze luster, ale przede wszystkim o tym, że warto walczyć o to, co jest dla nas ważne. Najlepiej z grupą przyjaciół.

Recenzje

Alternatywną wersję losów Śnieżki na scenie Miniatury reżyser Michał Derlatka i scenograf Michał Dracz opowiadają z wyjątkową teatralną wyobraźnią. Krasnoludki pojawiają się na scenie w trzech postaciach - jako aktorzy, niewielkie kukiełki (wtedy, gdy oglądamy bohaterów na dalekim planie) oraz lalki tamareski - animowane postacie, którym twarzy użyczają aktorzy. Te zmiany formy i wielkości postaci mają swoje sceniczne uzasadnienie i świetnie wydobywają sytuacyjny komizm sztuki: gdy małe skrzaty spotykają Śnieżkę, postać tę odgrywa niekiedy ogromny pantofelek lub olbrzymia twarz królewny, z której na scenę toczą się łzy wielkości piłki.

Dorota Karaś, "Gazeta Wyborcza"

Agnieszce Kochanowskiej oraz reżyserowi Michałowi Derlatce zależało przede wszystkim na pokazaniu, jak ważna jest współpraca w grupie, a także to, że największą siłę ma zróżnicowana grupa, taka, w której szanuje się i docenia indywidualność i odmienność osobowości i talentów. Minimalny, sugerowany wiek widza to pięć lat, na pochwałę więc zasługuje fakt, iż twórcy potraktowali młodych widzów poważnie, pozwalając im poczuć takie wspólnotowe emocje, pokazując przy tym, że nawet krasnoludek chojrak, „sam, najsamniejszy sam”, dobrze zrobił, dając się namówić do działania w grupie. 

Małgorzata Bierejszyk, "Gazeta Świętojańska"

Wartki, bardzo ciekawy spektakl Michała Derlatki zaskakuje różnorodnością pomysłów, zarówno scenariuszowych, jak i inscenizacyjnych. Sceny bardzo zabawne, jak transgresje diabełka i owcy czy „pisanie” listu, przeplatane są fragmentami „z dreszczykiem” (tu wszystkie właściwie sceny z udziałem demonicznego Lustra (Wioleta Karpowicz). Inteligentnie poprowadzona akcja umożliwia czytanie przedstawienia z kilku różnych perspektyw. Najmłodsze dzieci (twórcy polecają spektakl już pięciolatkom) zobaczą w nim wesołą, dynamiczną historię grupy przyjaciół, którzy dzielnie walczą w obronie swojej i innych. Dla starszych dzieci Siedmiu krasnoludków będzie opowieścią o akceptacji różnorodności, o tym, że porozumienie może być możliwe w każdym przypadku, wreszcie – że po prostu warto być zawsze sobą. Towarzyszący dzieciom dorośli będą się bawić równie dobrze. Przełożonym tu na język spektaklu dla dzieci „smaczkom” współczesności towarzyszy wciąż sporo ironii. Taśmowa produkcja identycznych blond piękności czy odmieniane w dzisiejszej rzeczywistości przez wszystkie przypadki słowo „stylista” (niedługo pewnie doczekamy się „stylisty przestrzeni teatralnych”?…) – dorosły widz będzie miał sporą frajdę w odczytywaniu poukrywanej między wierszami narracji.

Anna Jazgarska, teatralny.pl
Projekty

Projekty kostiumów do spektaklu autorstwa Michała Dracza.

×